Nauka programowania gwarancją sukcesu?

11

Nawet jeśli wybór kierunku studiów idealnie łączy własne zainteresowania i umiejętności z potrzebami rynku pracy, nie gwarantuje natychmiastowych efektów czy sukcesu na początku ścieżki zawodowej. Wielu studentów już w trakcie nauki na uczelni wyższej zdaje sobie sprawę, że droga którą obrali nie jest ich wymarzoną. Czasem to dopiero pierwsze procesy rekrutacyjne pokazują niedopasowanie programu nauczania do wymogów pracodawców.

Z takim rozczarowaniem boryka się wielu studentów i absolwentów. Dlatego wielu nich decyduje się na względnie szybką zmianę kwalifikacji. Postępująca informatyzacja i ciągle rosnące zapotrzebowanie na specjalistów w branży IT, skłania coraz więcej osób do podjęcia tej właśnie drogi. Choć na taki krok decydują się głównie studenci i absolwenci, to wśród adeptów szkół i kursów kodowania nie brakuje też osób z kilkuletnim doświadczeniem zawodowym.

Paweł Polakiewicz wybrał programowanie w poszukiwaniu bardziej rozwijającego zawodu. Jest inżynierem budownictwa, ale otwarcie przyznaje, że praca w tej branży go nie satysfakcjonuje. O nauce programowania myślał od jakiegoś czasu i szukał najlepszej formy nauki. Ze względu na obszerność materiału odrzucił opcję zdobywania wiedzy na własną rękę. Z kolei studia nie rozwijają w jego przekonaniu wystarczających umiejętności praktycznych. W trakcie swoich poszukiwań trafił na kurs Codecool – krakowskiej szkoły programowania.

– Do rozpoczęcia nauki w Codecool przekonała mnie ilość zajęć praktycznych w programie. Dodając do tego gwarancję pracy i fakt, że kurs opłacę dopiero po jego zakończeniu, myślę że lepiej nie mogłem trafić. Nie sądziłem, że nauczę się tam aż tyle, spodziewałem się typowych ćwiczeń dla utrwalenia wiedzy, a tymczasem wszystko co robimy jest przydatne i rozwiązuje konkretne, realne problemy. Tak powinna wyglądać współczesna edukacja – nauka bez podawania gotowych rozwiązań, tylko poprzez zachęcanie do samodzielnego szukania odpowiedzi. Mam pełne zaufanie do mentorów i opracowanego przez szkołę kursu. Wierzę, że gdy rozpocznę pracę, to nie będę miał w niej żadnych trudności – komentuje Paweł.

Swój zapał do nauki programowania Paweł postanowił wykorzystać w jeszcze jeden sposób – założył vlog „Let’s Code” dokumentujący jego postępy w kursie.

Ika Graboń uczy się programowania w jednej szkole z Pawłem. Z wykształcenia jest operatorem filmowym, a zawodowo zajmuje się szkoleniem baristów. Wcześniej nie miała żadnej styczności z programowaniem. Szukała jednak zajęcia, które pozwoli jej się stale rozwijać i w którym nie będzie miejsca na nudę. Skąd pomysł na naukę programowania? Wcześniej nie myślała o takiej ścieżce, bo hamował ją powszechny stereotyp, że bez matematyki nie można nauczyć się kodować. Ponieważ nauki ścisłe nie były jej konikiem obawiała się czy da sobie radę. Teraz sama otwarcie mówi, że chodzi przede wszystkim o logikę i o przestawienie się na konkretny sposób myślenia.

Nauka programowania w zaspokaja moją potrzebę intelektualnej rozrywki. Oczywiście jeszcze wiele przede mną, ale i tak mam już poczucie, że wiem coraz więcej, rozumiem o co w tym wszystkich chodzi i łapię nawet żarty programistów – opowiada Ika. – Od samego początku mamy bardzo dużo ćwiczeń praktycznych i możemy korzystać ze wsparcia mentorów. Najważniejsze jednak, że sami odkrywamy zastosowania tego, o czym czytamy w teorii. Czuję satysfakcję z efektów każdego, nawet najmniejszego projektu. Widzę, że stworzyłam coś co działa i może przydać się innym. Teraz nie wyobrażam sobie, by ta nauka mogła odbywać się w tradycyjnym modelu nauczyciel-uczeń. 

Patrycja Mikulska myślała o zmianie pracy od kilku lat. Choć ukończyła budownictwo na AGH, to jej doświadczenie zawodowe jest związane głównie z prowadzeniem sklepów internetowych. Najpierw przez 8 lat pracowała w rodzinnej firmie, później w innych, ale w żadnej z nich nie została na dłużej. Obejmując kolejne stanowiska zdała sobie sprawę, że nie do końca zna realia polskiego rynku pracy. Wtedy podjęła decyzję o rozpoczęciu nauki programowania.

– Absolutnie nie miałam pojęcia co mnie czeka. W pierwszym tygodniu nauki przytłoczył mnie ogrom materiału, jaki dostaliśmy do opanowania. Pomyślałam, że jeśli tak będzie cały czas, to nie wiem czy dam radę. Jednak z każdymi kolejnymi zajęciami, na których przekładaliśmy tę wiedzę na praktyczne ćwiczenia, było mi łatwiej. Kolejne zasady i reguły same wchodzą mi do głowy, bo mam już wyobrażenie do czego przyda mi się to w praktyce. Teraz już wręcz nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła wykorzystać wszystko czego się uczę i sprawia mi to niesamowitą przyjemność. Programowanie to prawdziwie kreatywne zajęcie, które obudziło we mnie uśpioną pasję do matematyki i logicznego myślenia – przyznaje Patrycja.

Zmiana kwalifikacji motywowana jest zazwyczaj chęcią podniesienia standardu życia i zyskania stabilnej perspektywy zawodowej. Tak zadeklarowało 87 proc. obecnych kursantów krakowskiej szkoły programowania Codecool. I choć dotychczasowe doświadczenia zawodowe większości kursantów są całkowicie niezwiązane z kodowaniem, a prawie jedna trzecia z nich (28 proc.) nie miała do tej pory z tym do czynienia, to właśnie w kursie programowania upatruje swojej szansy na stabilny i ciekawy zawód.

 

Źródło:  Szkoła programowania Codecool

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *